poniedziałek, 25 maj 2009

Nowa linia ekranów LED w naszej ofercie

Miło mi poinformować o pojawieniu się w naszej ofercie nowej linii ekranów diodowych Fourlight - a w niej ekrany diodowe o pixelu:

P16 - 8/16mm
P20 10/20mm
P24 - 12/24mm

Uwaga! Ekrany produkowane są w UNII EUROPEJSKIEJ !!!!

Zapraszam do wysyłania zapytań na led{@}aram.pl (dla pierwszych 3 klientów kontroler do zakupionego ekranu GRATIS)

środa, 29 kwiecień 2009

ARAM: telebimy reklamowe - zdjęcia z realizacji

Przedstawiam kilka zdjęć z naszych realizacji. Na nich telebimy LED o pixelu 20mm fizycznym i 10mm wirtualnym. Zdjęcia zrobione z różnych odległości.

P.S. Już wkrótce w naszej ofercie nowy model ekranów LED !!! Zapraszamy do kontaktu !RM





wtorek, 7 kwiecień 2009

Videoboardy Chrystusem outdooru



Cyfrowe nośniki wciąż stanowią niszę i to nie tylko w Polsce. Nawet w Stanach Zjednoczonych, na łączną liczbę 450 tys. tablic tylko mały odsetek to ekrany cyfrowe, oferujące reklamodawcom zupełnie nową jakość.

Przewagę cyfrowych billboardów nad nośnikami statycznymi można porównać z przepaścią, jaka dzieli piłkarza polskiej ligi okręgowej z umiejętnościami gwiazdy „Czerwonych Diabłów” Cristino Ronaldo. O atutach wielkoformatowych ekranów rozpisują się media na całym świecie. Najważniejsze organizacje branżowe, jak np. Outdoor Advertising Association of America lobbują videoboardy wydając kolejne publikacje dowodzące skuteczności tego medium. Dlaczego zatem absolutnym hegemonem w komunikacji zewnętrznej wciąż są nośniki statyczne? No cóż, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o….. Właśnie, videoboardy, jeszcze długo pozostaną medium przyszłości, ze względu na koszty jakie się z nimi wiążą. Droga jest sama infrastruktura potrzebna do zbudowania sieci. Natomiast ci operatorzy, którzy zdecydują się na inwestycje, wyceniają czas emisji niemal na wagę złota, skutecznie zniechęcając zleceniodawców. Warto jednak przełamać impas, bo cyfrowe billboardy to w zasadzie niewyczerpane źródło możliwości.

Moc cyfry

Zdalnie zarządzany obraz, który zmienia się co 6 lub 8 sek., pozwala na niespotykaną dotąd elastyczność, a zróżnicowany i intrygujący kontent skutecznie przyciąga uwagę. Reklamodawcy mogą więc szybko różnicować layouty, planując nawet kilka modyfikacji w ciągu dnia. Dla firm w sektorze usługowo-handlowym taka możliwość to ogromna wartość. Przykładowo restauracje wykorzystujące videoboardy w godzinach rannych, eksponują śniadania, natomiast wieczorem, w tym samym miejscu promowane są specjały polecane na kolacje. Nośniki cyfrowe to również bardzo atrakcyjne narzędzie promocji mass mediów. W Stanach Zjednoczonych stacje radiowe, telewizyjne i redakcje dzienników czy periodyków są jednym z najpoważniejszych użytkowników cyfrowych billboardów, a specyficznie wykorzystywane medium, skutecznie poprawia rozpoznawalność marek. Na nośnikach digitalowych wyświetlane są zajawki artykułów, aktualne prognozy pogody czy program telewizyjny. W Toledo, w stanie Ohio, jeden z dzienników wykorzystał cyfrowy ekran i wyświetlił na nim wyrok sądowy, w ważnej lokalnej sprawie, z zaledwie kilku minutowym opóźnieniem w stosunku do ogłoszenia go przez sąd. Redakcja „The New York Times”, od pewnego czasu update’uje wielkoformatowe ekrany prosto z newsroomu, udostępniając uproszczoną wersję swojej witryny internetowej szerokiemu audytorium. Ale cyfrowe nośniki wykorzystuje się nie tylko komercyjnie. Amerykańska policja i organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo publiczne używają videoboardów do szybkiej i skutecznej masowej komunikacji. Na cyfrowych tablicach publikowane są zdjęcia zaginionych osób lub ostrzeżenia przed załamaniami pogody. Pierwszego sierpnia 2007 r. w centrum Minneapolis zawalił się most. W wyniku katastrofy zginęło 10 osób. W ciągu kilku minut spoty reklamowe zostały wyłączone i zaczęto wyświetlać wskazówki dla mieszkańców miasta. Wieczorem tego samego dnia na billboardach pokazywano informację o objeździe. Cyfrowe billboardy bywają wykorzystywane także w poszukiwaniu zaginionych dzieci, kiedy szybkie rozesłanie informacji i zdjęcia mają strategiczne znaczenie. Dodatkowo, federalne, stanowe i lokalne władze współpracują z operatorami nośników zewnętrznych w zakresie publikowania portretów pamięciowych osób poszukiwanych.

Uwiarygodniające dane

Z raportu przygotowanego przez Arbitron, firmę zajmującą się badaniami rynkowymi, wynika, że Amerykanie digitalizację outdooru odbierają bardzo pozytywnie. Ponad połowa ankietowanych, uznaje cyfrowe nośniki za atrakcyjne. 64 proc. uważa, że są one skutecznym medium reklamowym, natomiast wśród osób między 18 a 34 rokiem życia, ta sama kategoria osiąga wartość 77 proc. Jeden na pięciu badanych przyznał, że rozmawia o videobardowych kreacjach ze swoimi znajomymi. Raport pokazał także, że 83 proc. wszystkich ankietowanych jest w stanie przypomnieć sobie przynajmniej jedną cyfrową reklamę, a 65 proc. minimum dwie. Kolejny raport Arbitrom odnosił się do roli cyfrowych nośników w życiu publicznym. Analiza dotyczyła ekranów powieszonych w metrze, w mieście Cleveland, gdzie tego typu media działają od 2005 r. Ponad połowa użytkowników metra uznała, że przyciągają one uwagę i pamiętała przynajmniej jedną z wyświetlanych reklam, z okresu trzech minionych miesięcy. 80 proc. badanych zadeklarowało, że cyfrowe nośniki dostarczają istotnych, dla nich, informacji. Po opublikowaniu wyników, przewodniczący Rady Miejskiej Cleveland, Joe Cimperman powiedział: „Ekrany są doskonale wkomponowane w przestrzeń miejską, posiadamy jedne z najnowocześniejszych nośników reklamowych w stanie Ohio. Cieszę się, że miasto implementuje tak nowoczesne technologie”.

Prawo na miarę technologii


Ustawodawstwo amerykańskie precyzyjnie określa zasady instalowania zarówno billboardów cyfrowych, jak i statycznych. W sierpniu 2007 r., Federalny Zarząd Autostrad (FHWA) wydał rozporządzenie, na podstawie którego władze stanu autoryzują nowe instalacje. W akcie zapisano, że przyszłe regulacje, nie mogą naruszać przepisów określonych we wcześniejszych aktach prawnych, stworzonych już w latach 60-tych i 70-tych na potrzeby tradycyjnych nośników. Z czasem, w zdecydowanej większości stanów stworzono normy dotyczące formatów i poziomu natężenia światła, w zależności od danej lokalizacji. W Polsce, mamy w tym zakresie wiele do nadrobienia, dlatego regularnie pojawiają się kontrowersje związane z lokalizacją nośników. Echem w mediach odbiła się choćby ostatnia sprawa cyfrowego billboardu w Zielonej Górze. Ze względu na brak przepisów, nowo zainstalowany cyfrowy ekran stał się kością niezgody. Interwencja mieszkańców ulicy Bohaterów Westerplatte, przy której znajduje się billboard, nie mogła przynieść efektów. „Są normy dla hałasu, dla natężenia światła nie ma. Dlatego nie ma podstaw, by cofnąć wcześniej wydane pozwolenie” – powiedział na łamach dziennika Metro, Tomasz Nasterowicz, kierownik biura prezydenta miasta Zielonej Góry. Dzięki przemyślanym ścieżkom legislacyjnym w USA, ekrany wyposaża się w specjalne sensory, odpowiedzialne za kontrolowanie poziomu jasności. Dodatkowo, dostosowują one natężenie światła do pory dnia, tak aby w godzinach południowych promienie słoneczne nie zakłócały komunikatu. Tryb nocny natomiast redukuje iluminacje, a billboardy nie przeszkadzają osobom mieszkającym w pobliskich domach i kierowcom samochodów.

Bezpieczeństwo na drodze

Foundation for Outdoor Advertising Research and Education zleciła zbadanie korelacji między billboardami a bezpieczeństwem na amerykańskich drogach. Raport przygotował Virginia Tech Transportation Institute (VTTI), zajmujący się badaniem bezpieczeństwa ruchu drogowego m.in. dla amerykańskich agencji rządowych. Specjalnie zamontowane kamery rejestrowały ruch głowy kierowców w momencie mijania cyfrowych i tradycyjnych billboardów, a także innych obiektów. Badanie pokazało, że średni czas spoglądania na nośnik cyfrowy jest krótszy niż jedna sekunda. To bardzo ważne dane w kontekście innej analizy, sporządzonej w 2006 r. również przez VTTI, z której wynikało, że ryzyko wypadku zwiększa się przy odwróceniu uwagi kierowcy (przez jakikolwiek czynnik zewnętrzny) dopiero przez czas dwóch sekund. Z przedstawionych danych wynika zatem, że cyfrowe billboardy nie stanowią zagrożenia dla ruchu drogowego. Również dane o kolizjach drogowych pokazują, że cyfrowe nośniki nie stanowią czynnika zagrożenia. Takie badania przeprowadziła firma konsultingowa Tantala and Associates, z siedzibą Philadelphii. Raport powstał na bazie trzyletniej historii wypadków drogowych na autostradach w Cleveland oraz drogach w okolicach miejskiego metra. Analiza kolizji w ciągu 18 miesięcy przed instalacją nośników i kolejnych 18 miesięcy, kiedy tablice cyfrowe już działały, nie wykazała związku z kolizjami. Badanie uwzględniało wpływ nośników na kierowców, w połączeniu z innymi czynnikami jak np. złe warunki pogodowe czy dzikie zwierzęta wychodzące na drogę. Niezależne badania przeprowadziły także władze Wirginii i Południowej Karoliny. W każdym z przypadków, wyniki były takie same. „Od kiedy, osiem miesięcy temu zainstalowano osiem cyfrowych billbaordów w mieście, nie mieliśmy przypadku, żeby doszło do jakiegokolwiek zdarzenia drogowego w skutek rozkojarzenia kierowców. Nie uważam zatem, że ekrany mogą stanowić przedmiot jakiejkolwiek dyskusji” – powiedział Richard Wiles, szef Policji El Paso, kiedy w 2007 r. komisja transportu w Teksasie badała wpływ nośników na bezpieczeństwo drogowe. Natomiast Federalny Zarząd Autostrad potwierdził, że nie ma „naukowych dowodów”, na podstawie których można stwierdzić, że cyfrowe nośniki stanowią zagrożenie bezpieczeństwa drogowego. Dane musiały przemówić do władz Nowego York’u, Time Squer jest bowiem nie tylko ikoną miasta, ale także światowym symbolem digitalizacji outdooru

Artykół autorstwa Adriana Klementowskiego ukazał się w magazynie VISUAL Communication 03/2009


Wybicia:


1. Zarządzany zdalnie obraz, który zmienia się co 6 lub 8 sekund, pozwala na niespotykaną dotąd elastyczność, a zróżnicowany i intrygujący kontent skutecznie przyciąga uwagę.

2. W Toledo, w stanie Ohio, jeden z dzienników wykorzystał cyfrowy ekran i wyświetlił na nim wyrok sądowy w ważnej lokalnej sprawie, z zaledwie kilku minutowym opóźnieniem w stosunku do ogłoszenia go przez sąd.

Zajrzyj na FORUM o Telebimach!

wtorek, 20 styczeń 2009

Fourlight LEDVIEW 20 ABS w Białymstoku


Najczęściej wybierany przez klientów ekranem diodowym jest ekran o powierzchni 4x3m (12m2). Ekran taki waży zaledwie 400 kg i można go powiesić na większości budynków. Ważną zaletą jest także możliwość wyjęcia dowolnego modułu bez konieczności demontowania ekranu, co znacznie ułatwia konserwacje i serwisowanie w przyszłości.

Na zdjęciu prezentujemy jedną z naszych realizacji dla klienta w Białymstoku. Ekran diodowy Fourlight LED VIew 20 ABS o wymiarach 4x3m (12,4m2) zawisł tam kilka miesięcy temu.

środa, 29 październik 2008

Forum o TELEBIMACH LED

Miło mi poinformować o utworzeniu pierwszego forum o TELEBIMACH. Forum działa w ramch znanego serwisu GoldenLine.

ZAJRZYJ NA FORUM


Zachęcam do odwiedzenia i zapisania się :)

Rafał
www.aram.pl

czwartek, 16 październik 2008

Problem jednorodności koloru w ekranach LED

Głównym problemem w jasności i jednorodności koloru w ekranach LED są same diody! Stosowane przez większość producentów diod urządzania do produkcji i capsulingu diod powodują, że tanie diody znacznie różnią się jasnością i kolorem.

Na przykład jeśli przez dwie zielone diody wyprodukowane w tej samej serii (wielu producentów nie kupuje nawet diod selekcjonowanych, które są znacznie tańsze) przepuścimy ten sam prąd ich jasności może różnic się o 50% a długość fali emitowanej może różnic się o 15-20 nm.. Różnice te są łatwo zauważalne a diody, które tak bardzo się różnią nie powinny być używane w tym samym ekranie wideo lub w ogóle nie powinny być stosowane w telebimach.

W odróżnieniu do telewizorów , które opierają się o fosfor aby dawać kolor i jasność, nie mają one takich problemów. Fosfory w każdym pikselu wytwarzają prawie taką sama jasność i kolor jeśli uderzone są tą sama ilością energii z działa elektronowego. Ponieważ odpowiedz piksela w urządzeniach CRT jest bardzo powtarzalna, jednorodność CRT jest bardzo wysoka.

Ekrany LED charakteryzują się zupełnie inną reakcję na przesłane napięcie co skutkuje dwoma problemami opisanymi powyżej. Po pierwsze przy tanich diodach z jakich jest produkowana większość telebimów dostępnych w Polsce jasność każdej diody rożni się bardzo mimo zasilenia tym samym prądem i napięciem. Po drugie kolory diod są również bardzo różne. Gdy złożymy razem oba problemy, możemy zobaczyć dlaczego tak trudno jest osiągnąć jednorodność w ekranie LED. Wyobraź sobie oglądanie telewizji , w którym kropki fosforowe są rożnej wielkości i rożnych kolorów. Nie byłby to ładny widok, tak jak niektóre ekrany LED które już widziałeś.

Producenci próbują rozwiązać ten problem stosując oprogramowanie które pozwala ręcznie ściemnić cały ekran diodowy do najciemniejszej diody. Powoduje to jednak już na starcie obniżenie jego jasności. Oczywiście na początku taki ekran producent nam dobrze skalibruje i kolory będą w miarę jednorodne, nie mniej podczas użytkowania, najczęściej już po okresie gwarancji, ekran ma już takie różnice że musiałby być naprawdę bardzo ściemniony aby otrzymał jednorodność - jeżeli w ogóle będzie dało się to wyregulować. Dlatego wg. zasady "kupujesz drogo, wychodzi tanio" na prawdę nie warto rozważać zakupu najtańszych telebimów bo może to przysporzyć więcej problemów niż korzyści. RM

poniedziałek, 29 wrzesień 2008

Różnica w cenie telebimów

Kiedy 10 lat temu kupiliśmy pierwszy ekran diodowy kilka miesięcy robiliśmy to co robi teraz większość Państwa: rozeznanie co i za ile można kupić ?

Pierwsze co się nasuwało to ogromne różnice w cenach. Wtedy jeszcze to co dziś jest drogie było niebotycznie drogie a to co jest tanie było bardzo drogie. Nie mniej po wielu spotkaniach i prezentacjach...wybraliśmy produkt najdroższy. A to dlatego, że wszystkie tańsze telebimy nie nadawały się do użytku przez dłużej niż kilka miesięcy lub wymagały tak częstego serwisowania, że inwestycja ta nie miała sensu.

Dziś sytuacja przedstawia się podobnie, mamy naszych rodzimych "składaczy", którzy kupują tanie komponenty, tanie diody, pakują to w stalowe skrzynie dokładają nalepkę i tak powstaje TANI TELEBIM. Na początku wszystko jest wspaniałe, jednak wkrótce telebim zaczyna wyglądać jak szachownica a serwis nie jest w stanie wyrównać kolorów. Dlatego też wiele producentów jako referencje podaje swoje najnowsze realizacje lub te, w których właśnie był serwis, wykreślając z listy telebimy już niekalibrowane. Jest to spowodowane stosowaniem tanich diod które wbrew zapewnieniom NIE SĄ SELEKCJONOWANE.

Sprzedawcy opowiadają różne bajki ponieważ doskonale wiedzą, że aby odróżnić diodę video (selekcjonowaną) od zwykłej diody oświetleniowej (NIESELEKCJONOWANEJ) potrzeba specjalnego mikroskopu i nikt nie będzie sobie zawracał głowy ani angażował olbrzymich sum aby to zrobić - w końcu chcemy kupić tani (i dobry) telebim!

A więc klientowi wciska się kit a on wierzy że za 5000 PLN za 1m2 można kupić telebim dobrej jakości, zbudowany z diod video który będzie nam służył latami także po upływie gwarancji.

Odpowiem metaforą: czy jeżeli ktoś zaproponuje Wam zakup nowego Mercedesa w cenie Fiata Punto i będzie zapewniał, że to ten sam oryginalny Mercedes co obok w salonie kosztuje 3 razy tyle, kupicie go ???

Konkluzja jest taka: cenę ekranów diodowych budują diody, dobra jakość diod (selekcjonowane o spójnej częstotliwości, kolorze i kącie świecenia) lub losowo wybrane nieselekcjonowane z których jeżeli zbudujemy telebim po pewnym czasie będzie on wyglądał jak szachownica. RM

wtorek, 23 wrzesień 2008

Telebimy zewnętrzne kontra telebimy wewnętrzne

Czym się różnią telebimy zewnętrzne od wewnętrznych. Otóż pierwsza zasadnicza różnica to rozdzielczość, druga jasność!
Telebimy zewnętrzne oglądamy zwykle z odległości kilkunastu, kilkudziesięciu lub nawet kilkuset metrów na otwartym powietrzu gdzie słońca operuje często wprost w telebim. Taki telebim powinien mięć jasność powyżej 5000 Nit tak aby obraz na nim był widoczny nawet o 12 w południe 1 czerwca. Telebimy takie zwykle bazują na diodach owalnych (oczywiście odpowiednio selekcjonowanych: mających spójna częstotliwość, kąt świecenia i kolory).


Telebimy wewnętrzne zwykle są oglądane z odległości poniżej 10m a coraz częściej mniej niż 3m i są montowane np. w halach targowych, lotniskach dworcach itp. Można do nich podejść na mniej niż 1m i mimo to odczytać co wyświetlają. Zbudowane są z diód SMD (trzy diodowy w jednej) co umożliwia bardzo gęste ułożenie pixeli. Najpopularniejsze telebimy wewnętrzne mają 6 lub 4mm choć czasem bywają też telebimy o pixeli SMD co 10mm. Trzeba też pamiętać że w technologii SMD (trzy pixele w jednym) nie ma czegoś takiego jak rozdzielczość wirtualna. Pixel = pixel, linia = linia.


Nie można też zapominać o jasności która w telebimach wewnętrznych (INDOOR) jest ponad dwukrotnie niższa niż telebimach (OUTDOOR) i wynosi ok. 2000 Nit. Taki telebim będzie widoczny w dzień ale kiedy zaświeci mocniej słońce obraz bardzo zblednie a może być także niewidoczny. I ostatnia ważna uwaga, telebimów wewnętrznych jak sama nazwa wskazuje nie można stosować na zewnątrz – nie są one odporne na deszcz!

P.S. Pojawiają się już diody SMD o jasności które pozwalają budować telebimy zewnętrzne jednak jest to stosunkowo nowy rodzaj diody który jest jeszcze dość drogi. Na telebimy SMD o jasności ponad 5000 Nit, sprawdzone w boju i atrakcyjne cenowo z pewnością jeszcze chwilę poczekamy – proszę śledzić ten blog, jak tylko coś wartego uwagi się pojawi na pewno o tym napisze.RM

poniedziałek, 18 sierpień 2008

Leasing telebimów


Miło mi poinformować że podpisaliśmy umowę partnerską z firmą GRENKE leasing dzięki której telebimy Fourlight są teraz dostępne w bardzo atrakcyjnym leasingu. Firma GRENKEleasing, oferuje nie tylko uproszczone leasing ale i atrakcyjne warunki włączając to brak opłaty wstępnej !!!

Poniżej dwie opcje leasingu oferowane przez GRENKE:

LEASING TRADYCYJNY
Klasyczny i najbardziej popularny na polskim rynku rodzaj umowy leasingowej, który zawiera w sobie opcję nabycia przedmiotu leasingu. Charakteryzuje się tym, że po zakończeniu umowy, klient ma prawo nabyć przedmiot umowy za wartość końcową określoną w umowie.

LEASING OPTYMALNY (mniej popularny w Polsce)
Najczęściej stosowany w krajach zachodnich typ umowy dla przedmiotów nowoczesnej technologii o szybkim tempie zmian. Cechą tego leasingu jest to, że nie zawiera w umowie gwarancji wartości zakupu przedmiotu leasingu. Jednakże i tutaj klient ma możliwość zakupu sprzętu (po skończonym leasingu) za jego wartość rynkową. Najczęściej jednak, klient zwraca użytkowany sprzęt firmie leasingowej i zawiera kolejną umowę na nowszej generacji sprzęt.

WARUNKI FINANSOWANIA:

Grenkeleasing oferuje:
- finansowanie w PLN
- finansowanie przy zastosowaniu stałej stopy procentowej (raty leasingowe są niezmienne przez cały okres leasingu)
- leasing przedmiotów już od wartości 3.000 zł netto
- opłata wstępna wynosi od 0% do 30%
- opłata przygotowawcza do 300 zł
- okres leasingu - od 18 do 48 miesięcy


ZALETY LEASINGU:

- Obsługa leasingu odbywa się na miejscu w salonie sprzedaży!
- Szybka decyzja dotycząca finansowania – umowę leasingu można podpisać już w trakcie pierwszej wizyty w salonie (Łatwy i szybki dostęp do nowoczesnej technologii)!
- Możliwość korzystania ze sprzętu, bez konieczności angażowania środków własnych – w standardowej ofercie leasing bez wpłaty początkowej!
- Do zawarcia umowy wystarczą tylko dok. założycielskie firmy i dwa dowody tożsamości nie są potrzebne dokumenty PIT, CIT ani zaświadczenia z ZUS czy Urzędu Skarbowego!
- Leasing wpływa na zmniejszenie podstawy opodatkowania, gdyż wszystkie raty leasingowe stanowią koszt uzyskania przychodu!
- Spłata leasingu odbywa się w równych, miesięcznych ratach, co ułatwia planowanie
i kontrolowanie wydatków!
- Spłata leasingu odbywa się przy zastosowaniu stałej stopy procentowej (raty leasingowe są niezmienne przez cały okres leasingu)

WYMAGANE DOKUMENTY:

PROCEDURA UPROSZCZONA
(dotyczy przedmiotów od wartości 3.000 – 30.000 zł. netto):

1. Wniosek – procedura uproszczona.
2. Dokumenty założycielskie firmy w zależności od formy prawnej (wpis do ewidencji działalności gospodarczej lub innego rejestru lub KRS, umowa spółki)
3. Dwa dowody tożsamości.

PROCEDURA ZWYKŁA (dotyczy przedmiotów powyżej 30.000 zł netto):

1. Wniosek i Informacja dodatkowa do wniosku – procedura zwykła
2. Dokumenty założycielskie firmy w zależności od formy prawnej (wpis do ewidencji działalności gospodarczej lub innego rejestru lub KRS, umowa spółki)
3. Regon i NIP
4. Dwa dowody tożsamości


PRZEBIEG TRANSAKCJI:

(należy zweryfikować poniższe punkty w oparciu o specyfikę zawierania transakcji w swoim sklepie)
1. Złożenie wniosku wraz z informacjami dodatkowymi do wniosku
2. Przekazanie wymaganych dokumentów
3. Wybór wariantu warunków finansowych
4. Otrzymanie decyzji odnośnie możliwości udzielenia leasingu
5. Podpisanie umowy i odbiór przedmiotu leasingu

Aby otrzymać ofertę na leasing telebimu Fourlight prosimy o przesłanie zapytania na adres LED(małpa)aram.pl

niedziela, 17 sierpień 2008

Co to jest stopień ochrony IP?

Poniższe tabele przedstawiają system klasyfikacji stopnia ochrony IP obudów urządzeń elektrycznych i elektronicznych.
Poziom IP jest liczbą kodowaną zgodnie ze standardami IEC/EN 60529.
System kodowania składa się z dwóch liczb, z których pierwsza informuje o możliwym stopniu penetracji ciał stałych a druga możliwym stopniu penetracji wody. Im wyższe są te liczby tym lepszy jest stopień ochrony przeciw ciałom stałym i wodzie.

Pierwsza liczba: Ochrona przed wpływem zewnętrznym ciał stałych.
0. Brak ochrony
1. Ochrona przed cząsteczkami > 50mm
2. Ochrona przed cząsteczkami > 12mm
3. Ochrona przed cząsteczkami > 2,5mm
4. Ochrona przed cząsteczkami > 1mm
5. Obudowa chroni w pewnym stopniu przed pyłem
6. Obudowa jest całkowicie pyłoszczelna

Druga liczba: Ochrona przed wpływem zewnętrznym wody.
0. Brak ochrony
1. Minimalna ochrona przed kapiącą wodą (ruch w kierunku pionowym)
2. Ochrona przed woda kapiącą (przy max. odchyleniu urządzenia o 15o od normalnego położenia)
3. Ochrona przed wodą deszczową (lejącą się max. pod kątem 60o od linii poziomej)
4. Ochrona przed wodą rozpryskiwaną (niebezpośredni strumień wody nie powoduje uszkodzeń)
5. Ochrona przed wodą z węża (bezpośredni strumień wody z dyszy nie powoduje uszkodzeń)
6. Ochrona przed wodą falującą/spienioną (spieniona woda lub rozbity strumień wody nie powoduje uszkodzeń)
7. Ochrona przed wodą przy krótkim zanurzeniu (krótkie zanurzenie w wodzie nie powoduje uszkodzeń)
8. Ochrona przed wodą przy długim zanurzeniu (długotrwałe zanurzenie w głębokiej wodzie nie powoduje uszkodzeń)